PO wypowiedziała wojnę Lewicy? Ktoś strzelał do Biedronia

– Konfederacja się wami zajmie! – krzyczał jakiś czas temu w Sejmie Sławomir Nitras z PO do Lewicy. Dzisiaj za swoją siódmą (!) z rzędu porażkę Platforma Obywatelska obwinia m.in. Roberta Biedronia. „Debile” – komentuje krótko Włodzimierz Czarzasty.

Platforma Obywatelska

Platforma Obywatelska

Sejm przyjął w marcu zmiany umożliwiające przeprowadzenie głosowań zdalnych w związku z epidemią koronawirusa. Sejm przyjął niektóre poprawki do projektu złożone przez ugrupowanie opozycyjne, jednak większość została odrzucona, w tym m.in. poprawki KO.

Po głosowaniach Anna Maria Żukowska napisała na Twitterze „Z sali plenarnej: Kiedy Lewica nie zagłosowała zgodnie ze spodziewaniem PO, pan poseł Sławomir Nitras powiedział: Kiedy będziemy rządzili z Konfederacją, to my będziemy rządzili, a Konfederacja zajmie się Wami”. I dodała: „Od pomarańczowego do brunatnego jeden krok”.

Oczywiście Sławomir Nitras, jak to politycy Platformy Obywatelskiej, zamiast przeprosić, zaczął kłamać, że to nieprawda i obrażać rzeczniczkę Lewicy. Niestety dla Nitrasa zdarzenie nagrały sejmowe kamery i mikrofony. Polityk znów się skompromitował, co mimo wszystko nie jest żadnym problemem dla jego wyborców.

PO obwinia o porażkę Trzaskowskiego… Biedronia

Po z siódmej z rzędu wyborczej porażce Platformy Obywatelskiej, jej zwolennicy i niektórzy działacze zaczęli oskarżać o kolejną klęskę wszystkich – oczywiście oprócz Rafała Trzaskowskiego.

Dostała się zarówno Szymonowi Hołowni (który, notabene, wprost powiedział, że w II turze odda głos na kandydata PO i nawet wziął z nim udział w wideorozmowie), jak i Robertowi Biedroniowi, który… jako pierwszy ogłosił poparcie dla Rafała Trzaskowskiego w II turze.

Do zarzutów szybko odnieśli się politycy Lewicy. – Pierwszego dnia po wyborach Robert Biedroń próbował skontaktować się z Rafałem Trzaskowskim i do tej pory nie ma odpowiedzi. To totalna arogancja i nieumiejętność PO konsolidowania opozycji – powiedział. w Radiu ZET lider SLD i jeden z szefów Lewicy Włodzimierz Czarzasty.

Czarzasty o „debilach” i „głupawych wyznawcach PO”

„PO obwinia Roberta Biedronia o przegraną Rafała Trzaskowskiego w wyborach. Robert proponował pomoc i udział w kampanii, ale nikt nie miał czasu się z nim spotkać. Może powiecie swoim głupawym wyznawcom, żeby przestali opluwać Roberta i Lewicę, może ktoś przeprosi” – napisał we wtorek na Twitterze lider SLD Włodzimierz Czarzasty.

Szef SLD przyznał również, że ze sztabu Platformy Obywatelskiej Lewica dostała sygnały, żeby się nie wtrącać, bo ich wyborcy i tak na Rafała Trzaskowskiego zagłosują, a im jest potrzebny elektorat np. Konfederacji bądź Hołowni.

W ostrych słowach odpowiedział też Grzegorzowi Schetynie. Nazwał „debilami” tych, którzy „oskarżają wszystkich poza sobą za całą kampanię”.

Kto strzelał do Roberta Biedronia?

Tymczasem we wtorek śródmiejscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o uszkodzenie okna w biurze poselskim SLD przy ul. Złotej, w którym wisiał plakat kandydata Lewicy na prezydenta Roberta Biedronia.

– W miejscu zamieszkania 42-latka zabezpieczono dwa pistolety pneumatyczne i śrut w postaci metalowych kulek – poinformował podkom. Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

– W poniedziałek mój asystent zdejmował z okna plakat Roberta Biedronia i zauważył, że pod spodem jest dziura – przekazała z kolei Anna Maria Żukowska. Okazało się, że jest ona wynikiem oddania strzału z broni pneumatycznej kaliber 4,5 mm.

Jak poinformowała Żukowska, dziury w szybach znajdują się także w restauracji, której witryny znajdują się pod oknami siedziby SLD. – Ktoś na pewno celował do plakatów Biedronia, bo policja poinformowała mnie, że wskazuje na to trajektoria lotu, że ktoś tak celował, ale trafił ciut poniżej – powiedziała.

Okno w siedzibie SLD, gdzie znalazły się ślady po kuli, należy do biura rzecznika i jednocześnie jest biurem poselskim Żukowskiej.

Mężczyzną, który miał strzelać do plakatu Biedronia, okazał się psychiatra. Jak złośliwie komentują internauci, „na pewno nie jest on wyznawcą PiS-u, bo PiS-owiec nie założyłby takich butów”.

Czy więc Platforma Obywatelska tym razem wyjątkowo postanowiła dotrzymać słowa i zająć się Lewicą?

Miejmy nadzieję, że kolejna bitwa wojny polsko-polskiej nie będzie trwała zbyt długo, a politycy pójdą po rozum do głowy i zrozumieją, że przykład idzie z góry i to oni są sami są największym źródłem dzielenia Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *