„Mamy dość”. Czy nowy ruch LGBT zatrzyma falę nienawiści?

– Stanowcze NIE! Nie identyfikuję się z taką formą manifestacji poglądów. Dzięki takim pseudo aktywistom będzie tylko gorzej – tak coraz większa część społeczności LGBT komentuje ostatnie wydarzenia w Polsce.

Profanacje symboli świętych dla Polaków, wyśmiewanie polskich wartości i tradycji, atakowanie i bicie ludzi w biały dzień, plucie w twarz policjantom.

Szaleńczy atak aktywistów najbardziej skrajnej flanki LGBT dotyka już nie tylko konserwatywną część polskiego społeczeństwa, ale także same lesbijki i gejów.

Gej o Ideologii LGBT – to rodzaj bardzo niebezpiecznego wirusa umysłowego. Mamy Dość.

Opublikowany przez Dariusza Krzemińskiego Poniedziałek, 15 czerwca 2020

Coraz większa część polskiej społeczności LGBT odcina się od festiwalu pogardy i nienawiści, z którym mamy do czynienia od wielu miesięcy.

Homofobia. Nowy sposób na życie?

Posługując się stereotypem, wyobraźmy sobie „typowego Janusza”, który jest homofobem i nie ma – lub nie wie, że ma – wśród znajomych osoby nieheteronormatywne.

Ów Janusz włącza TV lub odpala internet. Najpierw widzi chłopaka, przynajmniej zgodnie z jego fizycznością, który twierdzi, że jest kobietą. Krzyczy „tolerancja” i oczekuje szacunku dla siebie i wszelkiej „inności”.

Następnie ta sama osoba, walcząca ponoć o szacunek, napada w biały dzień na człowieka, który ma inne poglądy i również tego szacunku oczekuje. Bije go, przecina opony w samochodzie.

Gdy polski wymiar sprawiedliwości chce wyciągnąć konsekwencje wobec bandziora – trzymajmy się faktów i nazywajmy rzeczy po imieniu – na ratunek rzucają mu się koledzy spod tęczowej flagi. Nadal walczą o „szacunek”, „wolność” i „demokrację”.

Walka o „szacunek” przeradza się w opluwanie policjantów, wyzywanie ich, skakanie po radiowozach. Każdy normalny obywatel, bez względu na poglądy i preferencje, za takie zachowanie trafiłby na dołek. Ale gdy dzieje się to z najbardziej agresywnymi aktywistami skrajnej części społeczności LGBT, podnosi się krzyk, że to „terror” i „bezprawie”.

Do tego z godziny na godzinę przybywa profanacji świętych dla Polaków symboli. Tęczowa flaga wtykana jest Jezusowi niemal w tyłek i wyskakuje z lodówki, a aktywiści, którzy z homofobii zrobili sobie sposób na życie, wysyłają w świat fałszywe informacje na temat tego, co dzieje się w Polsce.

Agresywni aktywiści LGBT celowo eskalują konflikt?

Odpowiedzmy sobie uczciwie: jakim cudem taki „typowy Janusz” ma tych aktywistów polubić? Za co? Za to, że są chamami, dziczą, prostkami i manipulantami, którzy przede wszystkim szkodzą samym sobie, zniechęcając coraz większą część Polaków do całej społeczności LGBT?

Patrząc na działalność tych agresorów można odnieść smutne wrażenie, że załagodzenie konfliktu nie leży w ich interesie. Z resztą oni sami mówią o tym wprost: ani kroku w tył.

Trudno im się dziwić, gdyż z homofobii uczynili sobie de facto sposób na życie. Ci ludzie nie mają normalnej pracy, każdego dnia żebrzą o darowizny u swoich sympatyków i zarabiają setki tysięcy złotych na dolewaniu oliwy do ognia. Np. Michał Sz., pseudonim „Margot”, w jednej ze zbiórek zebrał już przeszło ćwierć miliona złotych.

Gdy dodamy do tego tęczowe loga największych biznesowych gigantów, nietrudno dojść do wniosku, że ta brudna gra toczy się o miliony, jak nie miliardy.

Czy nowy ruch LGBT zatrzyma falę nienawiści?

Załóżmy, że jest znaczna grupa osób nieheteronormatywnych, dla których biało-czerwona flaga jest ważniejsza niż tęczowa i chce stworzyć ruch, który przeciwstawi się agresji najbardziej skrajnej flanki LGBT.

Jak powinien się nazywać? Jakie postulaty powinien przedstawić? Czy jest szansa na to, aby każda ze stron konfliktu zrobiła jeden krok do tyłu i wywiesiła białą flagę?

Jeżeli macie pomysły i chcielibyście uczestniczyć w nowym pokojowym ruchu społeczności osób nieheteronormatywnych – bez względu na płeć, orientację i wyznanie, napiszcie: redakcja@wpolskimmiescie.pl.

Wspólnie budujmy przyszłość, w której przede wszystkim jesteśmy Polakami – bo to łączy nas wszystkich, bez względu na poglądy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *