„Skrajna flanka LGBT to ludzie inwalidzi”. 26 sierpnia opadły tęczowe maski

Inwalidzi emocjonalni i moralni. Fundamenty ich odczłowieczenia to zawiść, zazdrość, rozwiązłość, brak szacunku do własnego zdrowia i ciała, brak stałych więzi społecznych, pogarda dla Wiary i Ojczyzny. Oni nie żyją. Oni funkcjonują.

09.06.2018 Warszawa Parada rownosci Fot. Andrzej Wiktor

Na prawicy i w środowiskach konserwatywnych jest wiele osób nieheteronormatywnych, ale nie mówią o tym głośno, bo nie chcą być kojarzone z patologią z agresywnej flanki LGBT. Jeśli mamy wygrać tę wojnę, musicie wyjść z szafy. Dołączcie do naszego ruchu. Startujemy 11 listopada.

Koniec tolerancji dla agresji aktywistów LGBT

Od kilku tygodni zgłasza się do mnie coraz więcej homoseksualnych osób, które mają dość agresji aktywistów LGBT. Są wściekli, że przez aktywistów skrajnej flanki są postrzegani jako niedojrzali emocjonalnie ludzie, którzy z jednej strony żądają szacunku dla siebie, a z drugiej przy każdej okazji wyśmiewają i obrażają wszystko, co ważne i święte dla większości Polaków.

Gdy przemówiłem w ich imieniu, spotkałem się z czymś, z czym nie zetknąłem się przez całe swoja życie. Z niewyobrażalną agresją, nienawiścią, hejtem i atakami przypominającymi najgorsze ubeckie metody niszczenia ludzi, którzy ośmielili się mieć własne zdanie.

26 sierpnia napisałem: „Przepraszam Was, ale poddaję się. Mam wspaniałą rodzinę i przyjaciół, którzy mnie akceptują, robię w życiu to, co kocham i jestem szczęśliwy. Dziś pierwszy raz od dawna płakałem. kazało się podłe, destrukcyjne, chore z nienawiści i nie chce mieć z tym nic wspólnego.

Przez całe życie nikt nie sprawił mi tylu przykrości, nie próbował tak poniżyć, upodlić, zniszczyć, jak dziś ludzie z tęczą w profilach – bo nie zgadzam się na agresję aktywistów. Nawet z największym homofobem udawało mi się nawiązać dialog – z nimi to niewykonalne, nie chcą.

Przez całe życie nikt nie sprawił mi tylu przykrości, nie próbował tak poniżyć, upodlić, zniszczyć, jak dziś ludzie z tęczą w profilach – bo nie zgadzam się na agresję aktywistów. Nawet z największym homofobem udawało mi się nawiązać dialog – z nimi to niewykonalne, nie chcą”.

Wypiłem butelkę wina, poszedłem spać i myślałem, że to koniec tego tematu. Jednak to, co wydarzyło się następnego dnia, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Następnego dnia rano mój telefon eksplodował od powiadomień, wiadomości i nieodebranych połączeń. Młodsi, starsi, ludzie prawej strony i lewej. Dziesiątki wiadomości, przede wszystkim od osób o odmiennej orientacji, które mają dość tego, co wyprawiają aktywiści, z których większość uczyniła sobie homofobię sposobem na życie i zarobek.

Do tej pory byli cicho, bo wiedzieli, że spotka ich bezlitosny ostracyzm ze strony tęczowego mainstreamu. Dziś chcą mówić o tym głośno.

Polska 2020

Jaka jest Polska 2020? Ludzie o odmiennej orientacji mogą liczyć na większe zrozumienie i wsparcie u konserwatywnej części społeczeństwa niż u „swoich”. Symboliczne.

Apeluję do prawej i lewej strony oraz LGBT: zróbmy wszyscy krok w tył, zacznijmy rozmawiać i poznajmy się od nowa.

Sam przepraszam za wszystkie ostre słowa i jeśli kogoś obraziłem. Ale mam prawo nie zgadzać się na agresywne działania części moich kolegów i koleżanek LGBT, które szkodzą wszystkim i podsycającą homofobiczne nastroje. Nie zaklejajcie mi ust tęczową taśmą.

Są nas setki, a nawet tysiące. I już nas nie uciszycie. Nie pozwolimy Wam, abyście podsycali homofobiczne nastroje i prowokowali kolejne konflikty. Wasz czas dobiega końca. Tęczowe maski opadły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *