Życie po śmierci, czyli jak wyglądają pierwsze chwile po drugiej stronie?

Są takie książki, dla których zarywa się noc, połyka się je w całości i na zawsze pozostają w pamięci. Bez wątpienia należy do nich praca magisterska młodego ks. Wiktora Szponara, w której zagłębił się w temat NDE (doświadczenie bliskiej śmierci) i rozmawiał z ludźmi, którzy wrócili z tamtej strony.

Shutterstock/Christian Bodhi

„Widziałem moment, kiedy lekarz wyszedł z sali i zakomunikował moim bliskim, że umarłem i teraz trwa tylko procedura odłączania. Słyszałem, jak rodzina rozmawia o moim pogrzebie. Żona mówiła, żeby pochować mnie w ślubnym garniturze.”

Czym jest bliskie doświadczenie śmierci?

Współcześnie powszechnie przyjmuje się, że człowiek umiera, kiedy umiera jego mózg. NDE, czyli doświadczenie śmierci klinicznej, występuje w przestrzeni badań medycznych, w tym psychiatrii, ale też teologii różnych wyznań. Jak wskazują naukowcy z całego świata, osoby, które wróciły z podróży na drugą stronę, dzielą się bardzo podobnymi wspomnieniami.

Ks. Wiktor Szponar zastanawia się w swojej pracy czy to możliwe, aby co najmniej kilka tysięcy przebadanych ludzi w różnym wieku, na przestrzeni kilkudziesięciu lat, z pięciu kontynentów, o różnych wierzeniach i światopoglądach miało tę samą halucynację albo byli ze sobą w spisku.

Jak NDE wygląda w relacji tysięcy przebadanych ludzi? Zestawienie relacji z badań ze stałymi elementami opracował prof. Raymond Moody:

  1. Niezdolność opisu
  2. Uczucie błogiego spokoju
  3. Świadomość własnej śmierci
  4. Uczucie unoszenia się, opuszczania ciała. Obserwowanie własnej reanimacji
  5. Ciemne pomieszczenie/tunel
  6. Wspaniałe krajobrazy, piękne krajobrazy
  7. Spotkanie i kontakt ze zmarłymi
  8. Spotkanie ze źródłem promieniującego światła lub świetlistą istotą
  9. Film z całego życia
  10. Spojrzenie w przyszłość
  11. Doświadczenie uczucia przekraczania granicy
  12. Bolesny powrót do ciała

Pierwsze chwile po drugiej stronie

W pracy ks. Wiktora przeanalizowano relacje wielu ludzi, którzy doświadczyli śmierci klinicznej. Pacjenci pamiętali dokładnie treść rozmów lekarzy i podejmowane czynności w czasie, kiedy ich elektroencefalogram był płaski. Żadne halucynacje nie mogłyby być zapamiętane, bo kora mózgowa w tym momencie była nieaktywna.

Autor wskazuje, że pacjenci odczuwają pokój ducha, nie czują bólu fizycznego ani psychicznego. Nie odczuwają stresu czy jakiegoś napięcia psychicznego. Wszystkie ludzkie zmartwienia znikają.

Jedna z pacjentek opisuje towarzyszące jej poczucie spokoju, poczucie bycia czystym i doskonałym. – Przypomina to kąpiel w miłości – wspomina.

Jednym z etapów przejścia na drugą stronę jest uczucie opuszczenia ciała. Ludzie, którzy go doświadczyli, obserwowali własną reanimację lub operację z góry.

„Życie po śmierci. Teologiczne śledztwo” – ks. Wiktor Szponar (Wydawnictwo Fronda)

Relacje Polaków, którzy doświadczyli bliskiej śmierci

Jedną z Polek, które zdecydowały się opowiedzieć o doświadczeniu NDE, jest Halina Kobiela. – Przestałam oddychać i stanęło mi serce. Pielęgniarki krzyczały, że umieram. Po chwili poczułam, że wychodzę ze swojego ciała, zsuwam się z materaca i zaczynam powoli się unosić. Gdy usłyszałam pielęgniarkę krzyczącą „Umarła!”, spod sufitu spoglądałam na swoją reanimację – opowiada w książce.

Z kolei jedna z pacjentek Akademii Medycznej w Gdańsku, którą uznano za zmarłą na skutek wykrwawienia po porodzie, relacjonuje, że również odczuła uczucia wyjścia z ciała. – Z góry zobaczyłam swoje ciało. Pielęgniarka podawała lek dożylnie. Zegar w sali operacyjnej wskazywał godzinę 18.45. Widziałam jak trzeci raz podają mi adrenalinę. Straciłam kontakt ze światem zewnętrznym. Znalazłam się w ciemności, ale byłam w pełni świadoma – mówi.

Co oddzieleniu ciała od duszy mówi Kościół? „Aby zmartwychwstać z Chrystusem, trzeba umrzeć z Chrystusem. Trzeba opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana” – naucza KKK.

Czekając na śmierć z optymizmem

„Życie po śmierci” to książka, którą pochłonąłem w całości. Dzięki niej nie boję się śmierci, a oczekuję jej z optymizmem.

Pacjenci, którzy przeszli na chwilę na drugą stronę, doświadczyli nieba, raju, widzieli piękne krajobrazy. Wszyscy zgodnie podkreślają, że adekwatny opis tego najczystszego piękna jest na ziemi nieosiągalny. W tamtej rzeczywistości nie ma śmierci, nawet w przyrodzie. Zerwany kwiatek natychmiast odrasta.

Niektórzy spotykają zmarłych, którzy po drugiej stronie zazwyczaj są w wieku ok. trzydziestu lat. To zgodne z tym, co pisał św. Tomasz z Akwinu, który wskazywał, że zmartwychwstaniemy w wieku „dojrzałej młodości bez jakichkolwiek niedociągnięć i braków ludzkiej natury”.

Ludzi, którzy doświadczyli bliskiej śmierci podkreślają, że zdawali sobie sprawę, że jeśli przekroczą pewną granicę, nie będą mogli już wrócić na ziemię. Wszyscy relacjonują, że powrót do ciała jest doświadczeniem zawsze przykrym. Człowiek, który choć trochę zasmakował rzeczywistości „pośmiertnej”, nie chce już wracać do życia ziemskiego.

Lekturę polecam każdemu – bez względu na poglądy, wiarę czy niewiarę. Chociaż to egzystencjalna podróż w nieznane, jednocześnie to chwila, aby się zatrzymać i zastanowić czy kierunek, w którym podążamy tu na ziemi, jest oby na pewno właściwy i czyni nas oraz naszych bliskich szczęśliwymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *