Postkomuna nie odpuszcza. Atak na chorego prezesa Orlenu

Samozwańcze elity od rana szczują na chorego człowieka, bo ten przeklina w nerwach. Jednocześnie sami od miesięcy krzyczą „jeb*ć PiS” czy „wypie*dalać”. Postkomuniści wniebowzięci, Polacy oburzeni.

Daniel Obajtek

„Łucznik próbuje sprzedać karabinki na Ukrainę – Onet wrzuca karabinek do piaskownicy. Orlen chce zainwestować na Litwie, Obajtek spotyka się z Premier Litwy – Wyborcza wyciąga bluzgi Obajtka z 2009 roku. Przypadek? Ławrow ma z nimi gorącą linię?” – pyta na Twitterze Krzysztof Kawabis.

Trudno zignorować te zależności. Im większe sukcesy odnosi Polska, tym bardziej brutalne stają się ataki postkomunistycznych, niemieckich i lewicowych mediów.

Do czyjej bramki grają? Do rosyjskiej? Do niemieckiej? Bo zdecydowanie nie do polskiej.

„Daniel Obajtek buduje siłę państwa”

Daniel Obajtek, prezes Orlenu, został uznany niedawno „Człowiekiem Wolności” przez czytelników tygodnika „Sieci”.

„Daniel Obajtek buduje siłę naszego państwa. Skutecznie tworzy wielki koncern, który będzie zdolny do podjęcia globalnych wyzwań. W ten sposób wznosi architekturę polskiej wolności” – napisano w uzasadnieniu nominacji.

Biorąc pod uwagę rekordowe zyski Orlenu i kolejne inwestycje polskiego giganta, trudno odmówić zachwytów na temat Daniela Obajtka, nad którego talentem rozpływa się nawet sam wicepremier Jarosław Kaczyński.

Sukcesy polskiego Orlenu, który sukcesywnie otwiera kolejne punkty w innych krajach, są w niesmak przede wszystkim Niemcom i Rosjanom.

Można więc byłoby się spodziewać, że jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć złote dziecko polskiego biznesu, będzie to postkomunistyczna „Gazeta Wyborcza”.

„Tezy bez potwierdzenia”

PKN Orlen oświadczył, że stawiane w artykule „Gazety Wyborczej” pt. „Taśmy Obajtka” tezy nie mają „potwierdzenia w faktach”, i są „oparte na nagraniach, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić”. „Uderzają w wizerunek PKN Orlen, jak również naruszają dobre imię Daniela Obajtka” – czytamy w komunikacie.

Funkcjonariusze największej postkomunistycznej gazety w Polsce od rana próbowali wywołać sensację, publikując nagrania sprzed… kilkunastu lat, na których prezes Orlenu przeklina.

Niesmak sytuacją wyrazili nawet politycy opozycji. Anna Maria-Żukowska z Lewicy przypomniała, że Daniel Obajtek cierpi na zespół Tourette’a i takie zachowanie to jeden z symptomów tej choroby.

PO zachwycona linczem na chorym

Oczywiście pojawili się również tacy, którzy postanowili wykorzystać ludzkie cierpienie. Politycy Platformy Obywatelskiej zorganizowali nawet z okazji opublikowania taśm Obajtka specjalną konferencję prasową.

Nie ukrywali zachwytu nad udostępnianiem prywatnych nagrań człowieka, który w krótkim czasie zrobił dla polskiej gospodarki więcej niż PO przez osiem lat rządów.

Warto dodać, że gdy kilka lat temu opublikowano taśmy kompromitujące polityków Platformy Obywatelskiej, albo gdy w zeszłym roku wyciekły nagrania wulgarnych rozmów Sławomira Neumanna, politycy twierdzili wtedy, że takie zagrania są nieprzyzwoite. Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *