Homofobia to grzech. Lesbijki i geje to też dzieci Boże

„Przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali” powiedział Jezus. W skłóconym spolaryzowanym społeczeństwie coraz część o tym zapominamy, zamiast kochać nienawidzimy, potępiamy i wydajemy wyroki. Dlatego w ostatni dzień Miesiąca Dumy mam jedno przesłanie: w Polsce nie ma miejsca ani na homofobię, ani na agresję aktywistów lewicowej części społeczności LGBT.

Kamil Starczyk

Fot. Kornel Gembala

Tak wielu młodych ludzi odwraca się dziś od Kościoła. Są wśród nich również osoby nieheteronormatywne, które czują się niezrozumiane przez duchownych i odrzucone przez innych wiernych. Oliwy do ognia dolewają radykalne wypowiedzi niektórych duchownych, którzy znając obraz tego środowiska najczęściej jedynie ze stereotypowych przekazów medialnych, automatycznie identyfikują każdą osobę, którą Bóg powierzył krzyż w postaci odmiennych preferencji, z grzechem nieczystości. Nie bez winy są również aktywiści lewicowej części społeczności LGBT, którzy wulgarnym zachowaniem, profanowaniem świętych symboli i atakami na katolików, nakręcają wzajemną spiralę nienawiści.

Grzechem jest nieczystość, nie orientacja

Bóg stworzył każdego na swoje podobieństwo. Wykluczanie z Kościoła osób homoseksualnych to wykluczanie samego Boga. A to grzech. Przecież Bóg nie może potępiać kogoś za to jaki jest, dopóki nie krzywdzi drugiej osoby, bo sam go takiego stworzył.

Wiele osób zadaje sobie pytanie: czy bycie osobą homoseksualną to grzech? Grzechem nie jest to jacy się urodziliśmy, ale jak postępujemy. W przypadku homoseksualizmu grzechem jest sam akt seksualny. To taki sam grzech nieczystości jak te popełniane przez osoby heteroseksualne, w tym niektórych samych księży – seks przedmałżeński, zdrada czy masturbacja. A więc podążając wykluczającym tokiem myślenia niektórych katolików, w życiu Kościoła nie powinien uczestniczyć praktycznie nikt.

Misją i obowiązkiem każdego chrześcijanina są walka o każdą, nawet najbardziej zagubioną, owcę. Tak jak czynił to Jezus Chrystus. „Dobry Pasterz daje życie swoje za owce”.

„Są dziećmi Boga. Nikt nie powinien być odrzucony”

Papież Franciszek, w liście do amerykańskiego jezuity o. Jamesa Martina, który jest duszpasterzem osób LGBT, napisał: „Bóg zbliża się z miłością do każdego ze swoich dzieci, do wszystkich i do każdego z nich. Jego serce jest otwarte dla wszystkich i dla każdego z nich. Jest Ojcem”.

Pod koniec zeszłego roku na festiwalu filmowym w Rzymie został wyświetlony film dokumentalny amerykańskiego reżysera Evgenya Afineevsky’ego „Francesco”, w którym Ojciec Święty mówi: „Musimy ustanowić prawo o związkach partnerskich. W ten sposób będą ustawowo chronieni”.

– Osoby homoseksualne mają prawo być częścią rodziny. Są dziećmi Boga i mają prawo do rodziny. Nikt nie powinien być odrzucony albo czuć się upodlony z tego powodu – dodał papież.

Również coraz częściej polscy księża, zwłaszcza ci młodsi, podkreślają, że nie powinniśmy odrzucać nikogo ze względu na jego orientację. W wielu dyskusjach, które z nimi przeprowadziłem, podkreślali, że szacunek należy się każdemu człowiekowi i nie my jesteśmy od wydawania sądów, ale Bóg. Czyli tak, homofobia to grzech.

Bóg kocha wszystkie swoje dzieci

Wykluczając kogoś za jego preferencje, którego nie wyrządzają nikomu krzywdy, sprzeciwiamy się woli Bożej. Nie możemy odwracać się od „inności”. Obowiązkiem chrześcijanina jest wyciągnięcie pomocnej dłoni i wspólne przejście przez proces zrozumienia tego jaki ziemski krzyż powierzył nam Bóg.

Bycie lesbijką czy gejem nie jest grzechem. Grzechem jest nieczystość, profanowanie świętych symboli, obrażanie ludzi o innych poglądach, niszczenie pomników i Kościołów. Odrzucony człowiek czuje jednocześnie smutek i złość, które mogą doprowadzić go do takich zachowań. Stąd zachowania aktywistów lewicowej części społeczności LGBT, które wyrządzają ból drugiej stronie i prowokują kolejne napięcia.

Tak więc mimo różnić, mamy olbrzymi wpływ na samych siebie i pielęgnując homofobię, wszyscy jesteśmy współwinni grzechów z niej wynikających. I tylko wspólnie te grzechy możemy zwalczyć. Dlatego szanujmy się i wzajemnie miłujmy, bo Bóg kocha wszystkie swoje dzieci.

Dialog Kościoła ze społecznością LGBT to dzisiaj priorytet. Może być to pierwszym z kroków do realnego zakończenia wojny polsko-polskiej, która ma miejsce w naszym skłóconym narodzie. Dlatego to jedno z fundamentalnych wyzwań, które postawiło przed sobą nasze stowarzyszenie myRP.

W Polsce nie ma miejsca ani na homofobię, ani na agresję aktywistów lewicowej części społeczności LGBT. To moje przesłanie na ostatni dzień #PrideMonth.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *