Heros czy demon? Dwie twarze Adama Michnika

Jedni go kochają, drudzy nienawidzą, ale nikt nie może odmówić mu roli jaką odegrał w meblowaniu głów polskiej inteligencji i polskiej sceny politycznej. Chociaż czasy jego świetności minęły i nie jest już tak potężny jak trzy dekady temu, Adam Michnik to osobowość, która nadal inspiruje i inspirować będzie kolejne pokolenia.

"Demiurg. Biografia Adama Michnika" | Wydawnictwo Zona Zero

"Demiurg. Biografia Adama Michnika" | Wydawnictwo Zona Zero

Kim jest Adam Michnik tłumaczyć raczej nikomu nie trzeba, ale na wszelki wypadek przypomnę: urodził się w 1946 roku w Warszawie, z wykształcenia historyk, z zawodu eseista i publicysta. W okresie PRL-u jeden z głównych działaczy opozycyjnych. Od 1989 roku redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”.

Jedna z najpotężniejszych osobowości, która przez lata oddziaływała na polityków w Polsce, chyba najbardziej wpływowa postać polskich mediów w historii – przynajmniej jeszcze kilka lat temu.

Kreator polskiej sceny politycznej, ale i podziałów, które z roku na rok pogłębiają się miedzy Polakami.

Jednym słowem: demiurg.

Tak też nazywa się niemal 700-stronicowa publikacja Romana Graczyka, która niedawno ukazała się w sklepach i księgarniach. „Demiurg. Biografia Adama Michnika” wypełnia istotną lukę na polskim rynku wydawniczym oraz w sposób jak najbardziej obiektywny pomaga zrozumieć dwoistą naturę człowieka-legendy.

Architekt przemian polskiej rzeczywistości

Roman Graczyk już we wstępie swojej książki wskazuje na to jak złożoną postacią jest Adam Michnik, jak w skrajnie różny sposób oceniają go ludzie i deklaruje, że nie pisze z pozycji ani „przeciw Michnikowi”, ani „za Michnikiem”, lecz z pozycji „o Michniku”. Autor słowa dotrzymuje i nowa biografia jednego z najbardziej znanych architektów przemian polskiej rzeczywistości prezentuje się jako bezstronna i fachowa.

„Demiurg” to obszerna i „zdyscyplinowana” publikacja, która w sposób ściśle chronologiczny przedstawia nam sylwetkę jej bohatera kompletnie, wręcz od A do Z. Jest więc o żydowsko-komunistycznym pochodzeniu Michnika, dzieciństwie i młodości, harcerskiej grupie „Walterowców” czy studenckim Klubie Poszukiwaczy Sprzeczności, czyli wszystkich elementach, które kształtowały przyszłego dorosłego Michnika.

A dorosły Michnik przez dekady był postrzegany jako polski heros narodowy. Dowcipny, towarzyski i lubiący uciechy życia. Graczyk pokazuje nam wręcz z kronikarską dokładnością jak stawał się herosem, a po jakimś czasie zaczął przemieniać się w demona.

Gdy pierwszy raz staje się więźniem politycznym, a w latach 70. wyrasta już na pierwszej wielkości gwiazdę opozycyjnej inteligencji, na jego wizerunku pojawiają się pierwsze rysy.

„On wszystko przegrał”

Autor książki powstrzymuje się od wydawania własnych sądów, mamy więc mnóstwo wypowiedzi osób, które doskonale znają Adama Michnika. A z nich wyłania się ciemna strona oblicza naczelnego „Wyborczej” – obraz człowieka bezwzględnego, wyrachowanego, który bez skrupułów manipuluje ludźmi dla własnych celów. Człowieka, który nie znosi jakiejkolwiek krytyki pod swoim adresem, a wszelkie próby sprzeciwu kończy zerwaniem jakichkolwiek kontaktów i publicznym ostracyzmem.

– Adam, jak sądzę, nie potrafi spojrzeć krytycznie na dorobek swojego życia. Nowe myślenie o Polsce, krytyczny bilans transformacji jest mu, jak wielu innym z jego pokolenia, niedostępny. Myślę, że jest osobą totalnie samotną. Jest pomnikiem, a z pomnikiem trudno się kolegować. Do tego on ma inną wizję siebie samego niż mają wszyscy dookoła. Chciałby być wybitnym polskim pisarzem, albo eseistą, ale tak się nie stało. Jest bardzo rozpoznawalny w świecie, gdy tymczasem w Polsce to się zmieniło. Spotkał go podobny los jak Wałęsę – ocenia w książce Roman Kurkiewicz.

Wielu komentatorów jako moment początku „upadku Michnika” wskazuje fraternizowanie się z twarzami komuny w Polsce. Wielu przyjaciół odwróciło się od niego, gdy ten wręcz zaczął wychwalać Jaruzelskiego i Kiszczaka.

Do dzisiaj w sieci można znaleźć nagranie, na którym widać jak po jednym z wywiadów Michnik próbuje niezauważony odjechać jednym samochodem z rzecznikiem komunistycznego rządu Jerzym Urbanem i dziennikarką Moniką Olejnik. Po latach oliwy do ognia dolała afera Rywina. – On wszystko przegrał. On już nie ma przyjaciół – komentuje Bronisław Wildstein.

– Oceniam jego rolę do 1989 roku bardzo wysoko, a po 1989 roku bardzo krytycznie – dodaje z kolei Ludwik Dorn.

Heros czy demon?

Wielu nazywa Michnika „wielkim małym człowiekiem”. Wielkim do 1989 roku, gdy walczył o wolność, w tym wolność słowa, a małym od 1989, gdy bez mruknięcia okiem zmienia czyjeś życie w piekło, tylko dlatego, że miał inne poglądy niż on. Mnie o dreszcze przyprawia historia wieloletniego dziennikarza „Gazety Wyborczej” Artura Domosławskiego, którego Adam Michnik w pewnym momencie zaczyna traktować jak zadżumionego, co kończy się jego psychicznym załamaniem i odejściem z redakcji. W książce znajdziecie poświęcony tej historii osobny podrozdział.

Heros czy demon? Jedno i drugie, jak chyba każdy z nas. Jego życie to z jednej strony hedonizm, luz i pasja, z drugiej niezwykła erudycja, talent i patriotyzm, którego prawica nigdy nie rozumiała i do dziś nie rozumie.

Dla mnie Adam Michnik jest wzorem do naśladowania, jeżeli chodzi o upór, erudycję, perswazję czy umiejętność rozgrywania elit. Podzielam jego stanowisko, że sprawy polskie załatwia się w Polsce i uważam, że książka „Kościół, lewica, dialog” powinna być lekturą obowiązkową każdego polityka.

Jednocześnie jego postać jest dla mnie przestrogą, że pycha, zbytnia pewność siebie, arogancja, egoizm i przekonanie o absolutnej nieomylności mogą zrzucić z piedestału nawet największego bohatera.

Ta biografia to nie tylko historia jednego człowieka. To historia o polskości. Historia o nas samych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *